Czasami siedzisz sobie i wpada Ci do głowy świetny pomysł. Jest to idealna gra, która wszystkich zachwyci! Chcesz ją stworzyć, zgarnąć miliony i zostać okrzykniętym drugim Adrianem Chmielarzem (Jeśli nie wiesz kto to jest, tym bardziej przyda Ci się ten poradnik). Chwytasz za google, wyszukujesz „jak zrobić grę komputerową”, znajdujesz jakieś informację o Unity3d. Pobierasz je i zaczynasz tworzyć. Prawdopodobnie w tym miejscu, pogrzebałeś projekt.

Dlaczego? Na ogólnie pojęte tworzenie gry, składa się wiele czynników. Projektowanie, programowanie, grafika, muzyka. Każdy chce przejść od razu do mięska. Czyli chce żeby działało. Już, teraz, zaraz. Ale właśnie najczęściej projekt zabija to, że twórcy najpierw się za niego biorą, a potem myślą. Oto najczęstsze moim zdaniem, błędy początkujących twórców gier:

  1. Pominięcie etapu projektowania – To jest dość częste. Chcemy żeby nam coś działało. Coś się ruszało. Tylko problem jest taki, że jeśli zaczniesz tworzyć coś, bez uprzedniego zaplanowania sobie: co to będzie, po co to będzie, jak będzie współgrało z resztą, prawdopodobnie tworzysz coś, co później będziesz przerabiał. Ewentualnie stworzysz 20 modeli, z czego każdy będzie z innej beczki i ogólnie nie złożą się na spójną grę. To jest cholernie ważny punkt. Jeżeli na kartce papieru, popełnisz błąd, koszt jego naprawy jest niski. Jeśli stworzysz prawie całą grę, może się okazać, że coś co zrobiłeś w pierwotnym szale, jest złe i trzeba przebudowywać przez to pół gry.
  2. Brak planu – Warto spisać swoje zamiary i zamierzenia. Tak samo jak np. daty realizacji poszczególnych kroków. Po co? Dzięki temu nie ma wtopy na 2 dni przed premierą „ejjjj… bo ten… zrobił ktoś w ogóle menu?”. Zapisz wszystko co ma być w grze, dopisuj jak Ci się przypomni. Lepiej mieć za dużo i odrzucić zbędne funkcjonalności przy braku czasu, niż żeby brakło czegoś ważnego. A po co terminy? Jeśli masz plan wydać grę do pewnego dnia, bardziej Cię to zmobilizuje i spręży.
  3. Nie porywaj się na MMO! – To jest chyba najczęstsze. Udzielam się na forum Unity. I jeżeli ktoś zaczyna od słów „zacząłem zabawę z Unity i robię prostą grę”, to na pewno rozwinie to: „Będzie to MMO RPG z elementami…”. Źle! Zaczynasz przygodę! Dopiero się uczysz! Nie wiesz jak zapisać w pamięci komputera liczby zebranych monet na poziomie, ale stworzysz kod, zoptymalizowany pod rozgrywkę sieciową? Najpierw się naucz podstaw, potem szalej. Co jest dobre na początek? Platformówka 2D, Tower Defense, remake jakiejś gry retro, arkanoid, tetris itp. Naucz się podstaw!
  4. Czy ktoś zrobi za mnie? – To również częsty motyw na forach. Nic nie wiem, nic nie umiem, ale mam super pomysł za milion baksów. Kto mi go zrobi? Nikt. Wierz mi, ludzie czytali już takie wątki milion razy. Ktoś może chcieć z Tobą pracować. Jak jesteś grafikiem, a on programistą i macie wspólną ideę. Ale jeśli chcesz żeby, ktoś obcy porwał się na projekt żółtodzioba, to przyszykuj sobie sporo gotówki.
  5. Grafika musi być jak w Crysisie – Nie musi. Wiele gier Indie, ma dość retro, pikselową grafikę. Można powiedzieć że jest przestarzała, niefajna itp. Ale jeśli Twoja gra ma dobry pomysł i dobrą grywalność, nie musisz mieć fotorealistycznej grafiki.
  6. Nie obchodzi mnie co mówisz – Czyli alergiczna reakcja na wszelką krytykę. Uważasz, że Twoja gra jest super. Ale na pewno nie jest idealna. Jeżeli ludzie, mówią Ci, że coś jest beznadziejne, nie obrażaj się. Nie musisz tego komentować, nie musisz tego poprawiać. Ale miej otwarty umysł i słuchaj. Ze wszystkich opinii, krytyka najczęściej jest szczera. Więc jeśli ktoś mówi, że coś jest beznadziejne, przyglądnij się temu. Może faktycznie coś, da się poprawić? Od tej reguły jest jedna odskocznia. Jeśli robisz grę do szuflady, taką, która jest TYLKO dla Ciebie. Olej co mówią inni. Ma się Tobie podobać.
  7. Brak testów – Powiązane z punktem 6. To że poświęciłeś na projektowanie Interfacu dwa miesiące, nie znaczy, że jest dobry. Tak, dla Ciebie jest intuicyjny – bo Ty go projektowałeś! Pokaż grę znajomym. Niech zagrają i ocenią. Możesz w ten sposób łatwo ulepszyć grę i poznać jej słabe punkty.
  8. Brak dumy z projektu – Tworzysz grę. Bądź z niej dumny! To Twoje dzieło do cholery! Jak wstydzisz się je pokazać mamie, to jak chcesz nim zawojować świat? Bądź z niego dumny!
  9. Utknąłem to się poddaje – Jak nie wiesz jak rozwiązać problem, nie poddawaj się. Są fora internetowe, gdzie ktoś Ci pomoże. Są tutoriale i kursy. Możesz też pisać maile do kolegów po fachu. Tylko nie licz na pomoc w postaci kodu/modelu podanego na złotej tacy. Ludzie Ci pomogą, jak widzą, że się starałeś coś zrobić sam. Nikt nie odwali roboty za Ciebie.
  10. Nie skończenie projektu – Żeby zrozumieć trudy tworzenia gry, skończ jeden projekt. Choćby najmniejszy, ale skończ go od A do Z. Wtedy możesz się nazywać GameDeveloperem. Lepszy jeden prosty, ale skończony. Niż zaczętych 10 ambitnych.
  • J Madi

    Zgadzam się z tym, ale o dziwo widziałem jak ludzie pisali, że oni nie projektują, bo to strata czasu, a i tak wszystko się będzie zmieniać. Albo są tak doświadczeni, że potrafią od razu ogarnąć małe czy nawet średnie gry, albo po prostu są z tych co to wiecznie zaczynają od nowa i nie kończą.

    • Fakt, że dużo się zmienia w czasie prac – tu coś dojdzie, tam coś wypadnie, gdzie indziej coś się zmieni. Ale jakiś wstępny projekt znacząco ułatwia.

      Przy małych grach czy np. grach opartych o istniejące produkty (np. klon Tetrisa), projekt może być o tyle zbędny, że wiesz co robisz, znasz zasady i nie nie wymyślasz nic nowego. Znów jak piszesz grę, tak małą, że stworzenie jej zamie Ci tyle co zrobienie projektu, to chyba oczywiste, że szkoda czasu.

    • Franek Barszcz

      Hej posłuchaj ty masz jakąś ekipę do tworzenia gier? Co byś powiedział na współpracę. Nauczyłbyś mnie czegoś. Na proste grywalne gry mam sporo planów ale niestety nie mam wiedzy. Prosiłbym o kontakt email: barszczfranektt@gmail.com

    • Nie mam ekipy, wszystko co robię, tworzę sam.
      Jeżeli chodzi o zdobywanie wiedzy, to po to tworzę tutoriale. Aby osobom, które Unity nie znają, a chciałby poznać umożliwić jej zdobycie i wykorzystanie. Polecam zapoznać się z bazą wiedzy na blogu. W razie wątpliwości co do pewnych kwestii, są komentarze, prywatne wiadomości na Facebooku, e-mail. Można się ze mną kontaktować.
      Jeśli chodzi o współpracę tego typu, to mam również wiele swoich pomysłów, ale mało czasu na realizację, wiec wątpię by było to możliwe. ;)